sobota, 20 grudnia 2014

Miód na usta

Kochani chciałabym Was przeprosić za moją nieobecność na blogu i waszych blogach. Wszystko spowodowane jest świątecznymi przygotowaniami i tym, że w tym rok, wigilia jest w moim domu rodzinnym, na 18 osób. Trochę pracy jest z tym wiązane i czasu brak. Postaram się, aby taka długa przerwa nigdy się już nie pojawiła.

Dziękuje za udział w konkursie urodzinowym. Wynik pojawią się w poniedziałek. 

A w dzisiejszym poście mam dla Was recenzje małego cuda do ust. 


Od producenta 


Naturalny kosmetyk, przeznaczony do pielęgnacji i ochrony ust. Wygładza szorstkie, spierzchnięte usta, przywracając aksamitną gładkość. Chroni usta przed wpływem czynników środowiskowych jak słońce, wiatr, deszcz, mróz. Odżywia delikatną skórę warg. Nawilża i chroni usta przed wysychaniem. Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki. Składniki aktywne: wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwa, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego, witamina E



Moja opinia 


W Tisane po prostu się zakochałam. Jest moim ideałem. Balsam idealnie regeneruje spierzchnięte i popękane usta. Koi suchą skórę ust w delikatny i przyjemny sposób. Bardzo dobrze nawilża ustka :) Usta są miękkie, nawilżone i lekko natłuszczone. Produkt jest dość tłusty, bardzo dobrze się aplikuję, chociaż dla jednych aplikacja palcem może być niehigieniczna i nieprzyjemna. Dobrze się rozprowadza na ustach i po chwili się wchłania. Po zaaplikowaniu nie dużej ilości stapia się z ustami i nie pozostawia tłustej warstwy, a nasze usta są delikatne i nawilżone. Ma bardzo przyjemny zapach, przypomina wanilie i miód. Balsam jest bardzo fajnym rozwiązaniem bazy pod szminki. Produkt jest bardzo wydajny. Muszę zakupić sobie balsam w formie pomadki, żebym mogła go mieć zawsze przy sobie.