2015/07/29

Z serii amatorska fotografia - Ania i Dominik cz.2


Późnym wieczorem na bloga trafia, kolejna dawka zdjęć. Do oglądania, których zapraszam. Ja tymczasem zabieram się za pisanie relacji z See Bloggers, na której miałam okazje uczestniczyć w minionym weekend. Mam nadzieję, że uda mi się i post pojawi się jeszcze przed weekendem. Już tera mogę powiedzieć, że było to bardzo ciekawe wydarzenie i miło będę je wspominać.

 
 
 

2015/07/20

Cienie mineralne Neauty



Kosmetyki mineralne stały się bardzo popularne na blogach wielu kosmetycznych blogerek i to dzięki nim poznałam ten rodzaj kosmetyków. Jako pierwsze w moje kosmetyce z rodzinny mineralnych zawitały u mnie trzy cienie mineralne Neauty. Pomimo że, nie jestem jakoś specjalistko w używaniu cieniu do powiek, staram się udoskonalać swoje umiejętności i poznać nowości kosmetyczne.







Jeśli obawiacie się problemu w aplikacji tego rodzaju cieni, to gwarantuję, łatwość w ich użytkowaniu. A czemu? Jeśli mi takiemu żółtodzióbowi, aplikacja nie sprawiła dużego problemu. Pomijając oczywiście brak jakichkolwiek zdolności wizażystki, cienie w bardzo łatwy sposób nakładają się zarówno za pomocą pędzla, jak i palca.

Cienie mają bardzo dobrą pigmentację, której często brakuje zwykłym sypkim cieniom. Dzięki czemu nieduża ilość cienia tworzy piękny kolor na powiece i więcej produktu tym kolor bardziej wyrazisty. Osypywanie cienie przy aplikacji jest minimalne. Trwałości cieni też jest zaskoczeniem, pozostają na swoim miejscu, nie osypują się, ani nie zbierają w zagłębieniach powiek.

Pomimo moich niskich umiejętności w dziennie malowania oczu. Jestem, przekona, że dzięki tym cieniom uda mi się coś pięknego wyczarować. Jak na razie są to banalne i delikatne, początki moje przygody z makijażem oczu dla własnego użytku.




Macie w swoje kosmetyce kosmetyki mineralne ? 

2015/07/15

Pachnące masełko


Dziś przychodzę do Was z cudownie pachnącym masełkiem do ciała marki Farmona.






Od producenta

Dzięki zawartości afrykańskiego masła Karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia, sprawiając że ciało staje się zachwycająco miękkie, delikatne i jedwabiście gładkie. Bogata konsystencja pieści zmysły, czarne drobinki masują ciało, a radosny, wibrujący aromat wprowadza w doskonały nastrój.



Moja opinia

Produkt jak widać na zdjęciach, znajduję się w zakręcanym pojemniczku, z którego bez żadnych kombinacji wydobędziemy do samego dna produkt. Plus dla masełka. Następny plus za piękny owocowy zapach, mocną owocowy i słodki. Długo utrzymujący się na skórze ciała. Produkt rozprowadza się przyjemnie, nie zostawia tłustej ani lepkiej warstwy, szybko się wchłania i cudownie nawilża skórę. Pod wpływem rozsmarowywania pięknie wtapia się w skórę, a słodki zapach wprawia w dobry nastrój i pozwala się odprężyć. Drobinki rozpuszczają się błyskawicznie. Świetnie sprawdza się po depilacji, gdzie niweluje podrażnienia suchej skóry. Polecam fankom owocowych zapachów i posiadaczkom suchej skóry, bo produkt rewelacyjnie nawilża i odżywia. Chętnie zakupię inne produkty z tej firmy. Pierwszym zakupem będzie na pewno peeling do ciała.

Pojemność: 275 ml
Cena: około 14.99 zł
Dostępność: Rossmann

 

Miałyście Kochane produkty z tej firmy ? Przypadły Wam do gustu ?